O Artyście

222Urodzony 07.10.1963 r w Lubaczowie. Wychowywał się w bieszczadzkiej wiosce. Uczęszczał do Państwowego Liceum Sztuk Plastycznych im. Stanisława Wyspiańskiego w Jarosławiu w latach 1978 – 1983 . Zdecydował nie kontynuować nauki na uczelni wyższej, lecz nie zamknął się przy tym na nowe doświadczenia, a w szczególności na wiedzę. Wręcz przeciwnie, z dnia na dzień teorii jak i w praktyce dociekał, czytał, interesował się, próbował, słowem głębił tajniki sztuki, tak jak i jego dłuto coraz głębiej i odważniej przesuwało się po słojach drewna lipowego. Wypełnił sztuką całe swoje życie. A wszystko to, zapoczątkowane zostało w małej pracowni, mieszczącej się w Budach Łańcuckich nieopodal domu artysty. Od zawsze inspirowała go sztuka sakralna, głównie krucyfiksy, anioły, postacie starego i nowego testamentu. Przez dwadzieścia pięć lat pracy pochwalić się może sowitym dorobkiem. Jego dzieła spotkać można w około stu obiektach sakralnych. Nieustanna praca owocowała w kolejne bagaże doświadczeń. Jako, że nie boi się wyzwań zaczął wykonywać renowacje i konserwacje. W związku z tym odnowił około 80 szaf ołtarzowych i kilka starych polichromii . Z jego rąk powstało około 40 nowych szaf ołtarzy barokowych, neogotyckich i parunastu nowych polichromii. Wzoruje się na najstarszych mistrzach takich jak Pinzel, Polejowski czy Wit Stwosz. Wszystko to sprawia, że nie może się wstydzić tego, co wyszło z jego pracowni. „Dojrzewanie w sztuce, szczególnie sakralnej, idzie również w parze z pogłębianiem wiary oraz ogromnej satysfakcji i chyba nic poza tym” – mówi. Warunkuje to tym, że żyje skromnie. Tę cechę również można przypisać jemu.

Oprócz ogromnego dorobku, artysta zmagał się też z rożnymi przeciwnościami losu jak i niespotykanymi przygodami. Ostatnio urwał ścięgna bicepsa prawej ręki od pracy dłutem, a dziś chce wykuć w twardym kamieniu postać świętego. Życie bardzo go doświadczyło, jak i dało wiele dobrego. Dariusz Gamracy to nad wyraz uzdolniony artysta, ale co najważniejsze – „człowiek”.